Edmund Blake

Medyk, Absolwent Akademii Waterdeepskiej

Description:
Bio:

Edmund Blake pochodzi z bogatej rodziny z wyższych warstw społecznych miasta Waterdeep. W tej rodzinie od lat silna była tradycja oficerska. Ojciec, Pułkownik William Blake, najstarszy brat, Kapitan Thomas Blake, obydwaj służą w Armii Przymierza. Średni brat, Vincent Blake, pnie się po drabinie kariery w administracji Przymierza. Edmund, jako najmłodszy, zgodnie z wolą ojca obrał ścieżkę akademicką.

W wieku 12 lat został wysłany do prestiżowej szkoły w Amn (znanej ze swoistego wojskowego rygoru), gdzie pobierał nauki z zakresu biologii, matematyki, fizyki, chemii, historii, prawa, administracji i ekonomii. Była to szkoła dla dzieci bogatej burżuazji, gdzie przygotowywano nowe pokolenia elit Przymierza. Na nic się zdały liczne protesty matki, Anny Blake, która chciała aby młody Edmund spędził dzieciństwo w domu. Ojciec był niezłomny i zarządził, że młody ma nauczyć się życia poza wygodami jakie oferowało domowe zacisze.

Po ukończeniu Liceum w Amn, mając 19 lat, wrócił do Waterdeep i złożył dokumenty na Wojskową Akademię Medycyny. Został przyjęty, jednak nie był to wielki wyczyn. Wielu młodych ludzi zostaje przyjętych ze względu na swój status lecz ponad połowa odpada już po pierwszym roku. Edmund był przeciętnym studentem, ukończył pierwszy etap nauki po trzech latach z oceną Dobry (głównie dlatego, że ojciec łożył minimalne “datki” na uczelnię – tłumacząc się: “Niech uczy się na własnych błędach, ja mu nic nie będę ułatwiał.”). Edmund mimo świadomości ogromu pracy jaki włożył w naukę, wiedział, że starsi Magistrowie wciąż będą zwracać się do niego per: “Ej Ty…”, w ich oczach absolwenci pierwszego etapu kształcenia wciąż byli nikim i nie warto było nawet zapamiętywać ich imion, tak szybko odchodzili.

W dniu, kiedy zdał egzaminy końcowe, wraz z grupą przyjaciół ze swojego rocznika postanowili świętować. Impreza była huczna i polało się wiele różnokolorowych, wysokoprocentowych trunków. Wpółprzytomny Edmund, oddalił się od reszty aby ulżyć swojej fizjologii i zabłądził w akademickich korytarzach. Znalazł się na niższych poziomach uczelni, głęboko pod ziemią i natrafił na laboratorium. Odnalazł tam starszego Doktora Arrheniusa Richthoffena, który przeprowadzał właśnie skomplikowaną sekcję zwłok na
pacjencie zmarłym z powodu dziwnej choroby zakaźnej. Doktor ze stoickim spokojem powiedział Edmundowi, że skoro już się tu zabłąkał to równie dobrze może mu pomóc, bo jego asystent zemdlał z nadmiaru wrażeń. Tak się złożyło, że Edmund poradził sobie lepiej niż powinien i w nagrodę Doktor Richthoffen zaproponował mu aby został jego uczniem.

Przez następne trzy lata studiował zaawansowane tajniki chirurgii i współczesnej medycyny oraz asystował przy prywatnych badaniach Doktora. Richthoffen był wymagający ale sprawiedliwy i widział w Edmundzie godnego następcę, dlatego często poddawał go intelektualnym próbom. Próbował wpoić mu, że praca lekarza to coś o wiele więcej niż przesiadywanie w czystym gabinecie, to więcej niż prestiżowe zajęcie nagradzające solidnym groszem, a nawet więcej niż niesienie pomocy ludziom. To powołanie ku odkryciu ostatecznej tajemnicy pomiędzy życiem a śmiercią.

Pewnego dnia Doktor zniknął w niespotykanym dotąd u niego pośpiechu, bez słowa
wyjaśnienia czy chociażby notatki jakie miał w zwyczaju zostawiać swojemu uczniowi. Edmund z natury dociekliwy nie pozostał bezczynny i choć miał wątpliwości, nadwyrężył zasady wzajemnego poszanowania prywatności przeszukując jego osobiste zapiski. Dowiedział się, że Richthoffen wyruszył do Tethyru aby zbadać bardzo niebezpieczną zarazę, która dziesiątkowała tamtejszą ludność. Na domiar złego wybuchło tam powstanie chłopskie… Oczywistym było, że Doktor nie chciał zabierać swojego ucznia ze sobą ale z drugiej strony zawsze pochwalał, kiedy młody Edmund przejawiał inicjatywę i myślał nieszablonowo. Może po cichu liczył, że uczeń za nim podąży, może to była kolejna próba.
Następnego dnia, Edmund pożegnał się z matką i bratem Vincentem, spakował narzędzia,
medykamenty oraz specjalny strój lekarski i wyruszył w drogę.

Co stało się z Edmundem Blake nie wie praktycznie nikt. Ostatnim razem widziano go żywego w miasteczku Hertglen…

Edmund Blake

Powstanie Pradawnych jacekfiuk